Gmina Biała Podlaska apeluje o segregację tekstyliów. Chodzi o zmniejszenie kosztów i drugie życie ubrań
Region
Wt. 22.09.2026 15:46:38
22
wrz 2026
wrz 2026
Od kiedy zniknęły pojemniki na odzież, pozostał problem z zagospodarowaniem tekstyliów. Gmina Biała Podlaska odbiera zużyte ubrania bezpośrednio od mieszkańców, ale przyznaje, że rozwiązanie to generuje dodatkowe koszty. Wójt apeluje o dokładne segregowanie odzieży – część ubrań można jeszcze wykorzystać, zamiast traktować je jak odpad. Jednocześnie samorząd mierzy się z rosnącymi kosztami całego systemu gospodarki odpadami.
Gmina ma obowiązek przyjmowania zużytej odzieży w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, jednak zdecydowała się również na organizowanie odbioru tekstyliów bezpośrednio od mieszkańców. To wygodne rozwiązanie, ale oznacza dodatkowe wydatki na transport, paliwo i dalsze zagospodarowanie zebranej odzieży.Pierwsze zbiórki pokazały, że skala problemu jest duża. Do gminnego systemu trafiały znaczne ilości ubrań, z których wiele było mocno wyeksploatowanych. Z czasem jednak samorząd zauważył zmianę. – Z odbioru na odbiór widzimy, że te ubrania moglibyśmy ponownie wykorzystać, nadać im drugie życie – mówi Konrad Gąsiorowski, wójt gminy Biała Podlaska.
Dlatego przed kolejnymi odbiorami gmina apeluje do mieszkańców o dokładne przejrzenie zawartości szaf i podzielenie ubrań na dwie grupy: rzeczy, które nie nadają się już do użytkowania, oraz te, które mogą jeszcze posłużyć innym osobom.
Takie ubrania mogą trafić do osób potrzebujących, organizacji charytatywnych albo ponownie zostać wprowadzone do obrotu. Jak przekonuje samorząd, odpowiednia selekcja oznacza również mniej kosztowne zagospodarowanie odpadów.
„System się nie spina”
Koszty związane z tekstyliami są jednak tylko częścią większego problemu. Gmina Biała Podlaska przyznaje, że cały system gospodarowania odpadami nie bilansuje się finansowo.
Czteroosobowa rodzina, która zadeklarowała kompostowanie bioodpadów we własnym zakresie, płaci obecnie 120 zł miesięcznie za gospodarowanie odpadami.
Zdaniem władz gminy sytuację mogłaby poprawić większa ściągalność należności. – Gdybyśmy wszyscy jako mieszkańcy solidarnie podchodzili do tego obowiązku i wywiązywali się z płatności, system najprawdopodobniej zgodnie z wyliczeniami zapinałby się i moglibyśmy wprowadzić obniżki – mówi Konrad Gąsiorowski.
Wójt apeluje więc o terminowe regulowanie opłat i ostrzega, że zaległości mogą być dochodzone w postępowaniu egzekucyjnym, co może oznaczać dla dłużników dodatkowe koszty.
System kaucyjny dokłada kolejną cegiełkę
Samorząd zwraca również uwagę na konsekwencje systemu kaucyjnego. Zwrot butelek i innych opakowań oznacza, że część wartościowych surowców, które wcześniej trafiały do strumienia odpadów obsługiwanego przez gminne zakłady komunalne, jest obecnie zagospodarowywana w innym systemie.
– Plastik z butelek PET stanowił dochód Gminnego Zakładu Komunalnego, jak i innych podobnych podmiotów w Polsce. Stąd też ta dziura jeszcze się zwiększa – ocenia wójt.
Samorząd nie ma jednak większego wpływu na rozwiązania systemowe wprowadzane na poziomie centralnym. Pozostaje mu szukanie oszczędności w ramach lokalnego systemu.
Jednym z takich sposobów ma być lepsza selekcja tekstyliów. Gmina chce, aby do strumienia odpadów trafiały przede wszystkim rzeczy, których rzeczywiście nie da się już wykorzystać. Te, które są jeszcze w dobrym stanie, powinny – zgodnie z apelem samorządu – dostać drugie życie.





1 komentarze
problem w tym, że nikt ubrań nawet w bardzo dobrym stanie nie chce wziąć