Wjechał autem do Krzny
Region
Czw. 16.01.2025 09:24:53


16
sty 2025
sty 2025
Kilka godzin trwało wyciąganie samochodu z Krzny. Łukowscy strażacy pracowali razem z druhami ochotnikami i przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Auto wpadło do wody wprost z drogi pomiędzy Klimkami a Dąbiem w gminie Łuków.
Informacja o tym, że do rzeki wpadł samochód nadeszła do służb około godziny 12.00 w środę, 15 stycznia. Do akcji ruszyli strażacy z łukowskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotnicy z Zalesia, Dąbia i Gręzówki. Na miejscu pojawiła się też policja i pogotowie ratunkowe, które zabrało poszkodowanego kierowcę do szpitala. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.- Panujące obecnie warunki na drogach są bardzo wymagające dla kierowców. Nawet kiedy mają auta przystosowane do zimowych warunków, to i tak powinni pamiętać o podstawowej zasadzie: trzeba dostosowywać prędkość do warunków panujących na drogach - podkreśla Konrad Turski, zastępca komendanta powiatowego KP PSP w Łukowie.
Wyciąganie auta z wody trwało kilka godzin.
Zobacz Galerię
4 Zdjęć
zdjęcia i informacja: zespół prasowy KP PSP w Łukowie
1 komentarze
Dobrze że Krzna nie jest głęboka, bo by się jeszcze utopił. Pewnie jeszcze przyczepa go popchnęła?